Drodzy Czytelnicy.

Wchodzimy w bluesową jesień, ale nie do końca wiemy, co ona nam przyniesie. Nadzieja, że życie powróci do formy sprzed marca 2020 jest wciąż odległa i nieokreślona. Programy naszych jesiennych festiwali za wyjątkiem Toruń Blues Meeting zapowiadane są głównie w wersjach krajowych. Niektóre z listopadowych festiwali europejskich, jak czeski Blues Alive, duński Blues Heaven i w szwajcarska Lucerna awizują bardzo atrakcyjne programy z udziałem gwiazd z najwyższej światowej półki. W polskiej odsłonie festiwalu Blues Alive wystąpi m.in. John Primer ze swoim The Read Deal Blues Band. Zdjęcie Primera zdobi okładkę tego wydania TB, zaś historię jego muzycznego życia wnikliwie przybliża Ryszard Gloger.

Bluesowe lato też odbiegało od formuły, do jakiej byliśmy przez lata przyzwyczajeni, ale okazji do posłuchania żywych dźwięków było sporo i to też znalazło odbicie w naszych pokoncertowych relacjach. Szczęśliwy jestem, że udało się nam w Chorzowie przeprowadzić Laubę i Bluestracje z Galą Blues Top 2020 włącznie. Koncert laureatów naszej ankiety przerósł moje najśmielsze oczekiwania. I zapewne w tej opinii nie jestem odosobniony, sądząc po gorących wpisach w internecie. Na scenie MDK „Batory” działy się rzeczy wielkie i jedyne w swej formie, a szczelnie (na miarę covidowych uwarunkowań) wypełniająca salę widownia, nie kryła emocji, raz po raz żywo reagując na dotąd niespotykane sceniczne konfiguracje muzyków i ich premierowe, muzyczne kreacje. Piękne to było, niezapomniane i zapewne długo będzie pamiętane.

Gratuluję i dziękuję wszystkim promotorom, którzy mimo piętrzących się kłopotów i permanentnego stanu niepewności jutra zorganizowali swoje koncerty i festiwale ku uciesze spragnionych żywej muzyki fanów. Dzięki ich zaangażowaniu i determinacji nasz dział koncertowy jest w obecnym numerze bardzo bogaty.

Wierzę też, że lektura tego wydania spełni Wasze oczekiwania i wzbogaci Waszą wiedzę o naszej muzyce, dzięki interesującym publikacjom naszych dziennikarzy. Wielce dumny jestem, że to tego grona dołączyli w tym wydaniu Marek Gaszyński
i Janusz Szrom, odsłaniając kolejne karty bluesowej historii naszego kraju.

Proszę byście nie ustawali w zachęcaniu swych bluesowych przyjaciół do kupowania, a jeszcze lepiej do prenumerowania naszego kwartalnika! To dla każdego wydawcy najpewniejszy sposób na utrzymanie czasopisma przy życiu. Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę z dopiskiem „prenumerata+”. Kupujcie też płyty i wydawnictwa muzyczne. Wspierajcie swych ulubionych muzyków kupowaniem biletów na ich koncerty wszędzie tam, gdzie tylko jest to bezpieczne, bo wciąż trzeba pamiętać o dystansie społecznym w nadziei, że normalniejsze czasy jednak powrócą.

Andrzej Matysik