Bluesem zafascynował się dzięki starszej siostrze, która podsunęła mu dwie płyty B.B.Kinga. Uwielbia również Alberta Kinga, Alberta Collinsa i Petera Greena. Wszystkie te fascynacje słychać w jego grze. 12 października, pochodzącego z Kalifornii gitarzystę Daniela Castro będzie można posłuchać na żywo w katowickim „Spodku”. Muzyk jest jedną z gwiazd tegorocznego Rawa Blues Festival.

Daniel Castro z zespołem zarówno w autorskich utworach jak i w standardach, tworzą znakomity balans w obszarze bluesa i blues-rocka z Zachodniego Wybrzeża, szczególnie porywający w wykonaniu na żywo, w bezpośrednim kontakcie z publicznością – podkreśla znawca bluesa Marek Jakubowski.

Częścią bluesowej sceny Los Angeles, w którym dorastał, stał się jako piętnastolatek. W klubach mógł więc sobie zamówić legalnie co najwyżej Coca Colę lub oranżadę… Ale muzyk wspomina tamte czasy z sentymentem. – Świetny okres. Byłem szczęśliwy, że mogę nazywać się profesjonalistą, bo dostawaliśmy kasę za granie. Zarabialiśmy 20 dolarów za wieczór – przyznawał ze śmiechem w jednym z wywiadów.

Castro nie należy do tytanów pracy w studiu. Bliżej mu raczej do standardów wyznaczanych przez Guns'n'roses i Tool niż Tangerine Dream. Studyjny album „Desperate Rain” od poprzednika („No Surrender”) dzieliło bagatela 14 lat! Najwyraźniej muzyk stawia na jakość, a nie ilość swoich wydawnictw.

Artysta nie jest również miłośnikiem podróży samolotowych, stąd wyjątkowo rzadkie koncerty poza USA. Występ na Rawie Blues będzie więc dużym wydarzeniem dla fanów bluesa!

The Daniel Castro Band dołącza do Ricka Estrina&The Nightcats i Lindsay Beaver – dotychczas ogłoszonych zagranicznych gwiazd tegorocznego Festiwalu. Bilety na 39 Rawa Blues Festival trafią do sprzedaży 1 maja. Będą dostępne w ogólnopolskiej sieci Ticketmaster. Na maj, organizatorzy przygotowują również niespodziankę związaną z wejściówkami na imprezę. Szczegóły wkrótce!